piątek, marca 25, 2005

Po co ten blog?

Bo wszyscy znajomi mają już dosyć codziennych cytatów lub przeuroczych grafik z tego zasobnika humoru, jakim jest Allegro. A czasem człowiek musi, inaczej się udusi...
Nie po to, żeby robić konkurencję stronie Imki (kto wie, ten wie). Wszystkim wesołkom, co to koniecznie muszą sobie porównywać i wyrażać dezaprobatę, uprzejmie proponuję, żeby się wypchali i ustawili w gablotce. Tych klientów nie obsługujemy.
Czytelnikom z wątpliwościami:
  • Jeśli mam wątpliwości (a miewam!) - sprawdzam w słowniku, np. w sjp.pwn.pl.
  • Często używam spell-checkera.
  • Tak, piszę bez błędów.
  • Nad zdjęciami pracuję do tego momentu, aż nie uznam, że są: dobre, wykadrowane, doświetlone i pokazują dokładnie to, co pokazywać mają.
  • Tak, jestem złośliwa i się czepiam.
  • Dziękuję, życie osobiste mam udane.
Jeśli chcesz podesłać mi coś, co sprawiło, że opadła Ci szczęka, biust bądź kubek z kawą - zapraszam. Nie obiecuję, że wszystkie podsyłki się pojawią - wybieram je tendencyjnie i według własnych niepublikowanych zasad.
W każdym razie - namaste!

PS Tak, dyslekcja. Nie dysleksja. To celowe.

Etykiety:

26 Comments:

Blogger Imka said...

Howgh.

niedziela, kwietnia 03, 2005 12:55:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Przecież te błędy to strategia: "zobacz jaki jestem głupi, kupujesz od niedorozwiniętego dziecka, sprzedaję towar za bezcen".

~snoff

czwartek, marca 23, 2006 8:45:00 AM  
Anonymous RySieK said...

To:
> sprawdzam w słowniku, np. w sjp.pwn.pl

się jakby kłóci z:

>Często używam spell-checkera

gdyż:

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=spell-checker

środa, sierpnia 08, 2007 5:01:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

rychu, to porfiria jest tu od czepiania sie.

środa, września 12, 2007 3:03:00 PM  
Blogger Porfiria said...

Cicho, może Rysiek kiedyś znajdzie słownik wyrazów obcych ;-)

środa, września 12, 2007 7:32:00 PM  
Anonymous The_Observer said...

"* Jeśli mam wątpliwości (a miewam!) - sprawdzam w słowniku, np. w sjp.pwn.pl.
* Często używam spell-checkera.
* Tak, piszę bez błędów.
* Nad zdjęciami pracuję do tego momentu, aż nie uznam, że są: dobre, wykadrowane, doświetlone i pokazują dokładnie to, co pokazywać mają.
* Tak, jestem złośliwa i się czepiam.
* Dziękuję, życie osobiste mam udane. "

Porfirio Moja Droga, toż takie dziewczyny jak Ty to Dobro Narodowe! A przy okazji swoją drogą po tym opisie stwierdzam że przyjemnością by było pójśc z Tobą na kawe. (brak ogonka nad c to nie błąd tylko moja klawiatura tego nie obsługuje bo jakieś sterowniki w windowsie zmieniły skrót klawiaturowy - ale nie pamiętam jakie:> )

pozdrowienia serdeczne śle!


The_Observer

czwartek, września 13, 2007 7:06:00 PM  
Anonymous Yakhub said...

Observer: To Catalyst Control Center - sterowniki do kart ATI.

środa, października 17, 2007 10:57:00 AM  
Blogger Marcin said...

Kocham Pania. Nie znam Pani. Za brak znakow diakrytycznych przepraszam. Jestem gdzie indziej. M.

środa, grudnia 05, 2007 12:45:00 PM  
Anonymous JAK said...

"Nad zdjęciami pracuję do tego momentu, aż nie uznam, że są: dobre, wykadrowane, doświetlone i pokazują dokładnie to, co pokazywać mają."
Chyba coś tu nie tak z logiką. Jeśli nad tymi zdjęciami pracujesz aż NIE uznasz, że są itd. Znaczy to, że nie musisz w ogóle nad nimi pracować bo jest duże prawdopodobieństwo, że na początku nie są dobre.

czwartek, grudnia 20, 2007 7:01:00 PM  
Blogger Porfiria said...

Dziękuję, na problemy logicznie nie narzekam.

czwartek, grudnia 20, 2007 10:12:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

bez kitu! "pracuję tak długo, aż uznam, że są dobre" i koniec, kropka. to jest poprawna wersja. jak pisać bez błędów, to bez błędów, hm? pozdrawiam! pomysł na bloga bardzo dobry i niektóre fotki - kozak!

wtorek, marca 04, 2008 1:11:00 AM  
Anonymous Anonimowy said...

"Bo wszyscy znajomi mają już dosyć codziennych cytatów lub przeurocznych grafik z tego zasobnika humoru, jakim jest Allegro."

witam... szukałem, szukałem i nie znalazłem, takiego słowa jak "przeurocznych", w żadnym znanym mi słowniku, stąd mniemam, iż wkradła się literówka

pozdrawiam i jak najwięcej sił do krytyki życzę :]
Gość K

poniedziałek, marca 31, 2008 12:01:00 AM  
Blogger Porfiria said...

@Gosc K. Litrówka się wkradła (przeuroczych).

poniedziałek, maja 12, 2008 11:02:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Gratulacje za pomysł! Zrywałem boki! Moja mama aż popłakała się ze śmiechu. Dziękuję za miłe i zabawne chwile.
Pozdrawiam serdecznie. Marek

niedziela, maja 25, 2008 2:10:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Orły, sokoły - czyli dzień jak co dzień na Allegro. Powinno być "codzień". Pozdrawiam. :P

piątek, czerwca 06, 2008 7:40:00 AM  
Blogger Porfiria said...

Drogi Anonimowy - jeśli tylko pan Mirosław Bańko zmieni tytuł swojej książki - http://ksiegarnia.pwn.pl/6251_pozycja.html, będę następna do zmiany tytułu bloga.

piątek, czerwca 06, 2008 8:39:00 AM  
Blogger Porfiria said...

http://so.pwn.pl/lista.php?co=co+dzie%F1

piątek, czerwca 06, 2008 8:41:00 AM  
Anonymous Anonimowy said...

Proszę o wybaczenie, mój błąd, będę pamiętał do końca życia... a zdawało mi się... eeech... nieważne :) Pozdrawiam... bardziej :)

piątek, czerwca 06, 2008 9:55:00 AM  
Anonymous mishima said...

No nie, ale to naprawdę jest źle:

"Nad zdjęciami pracuję do tego momentu, aż nie uznam, że są: dobre, wykadrowane, doświetlone i pokazują dokładnie to, co pokazywać mają."

Skoro jest moment NIEuznania, to znaczy, że pracujesz nad zdjęciami, po czym nadchodzi moment, w którym nie uznajesz, że są dobre, a więc uznajesz, że są niedobre i wtedy przestajesz nad nimi pracować.

Pod spodem jest link do googlowych wyników dla wyrażenia "tak długo, aż". Zauważ, że prawie nie ma tam formy przeczącej w takim znaczeniu, jakie Ty masz na myśli.

http://www.google.com/search?q=tak+d%C5%82ugo%2C+a%C5%BC&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

Weźmy zdanie "Pił tak długo, aż nie mógł się podnieść z krzesła." / "Pił do tego momentu, aż nie mógł się podnieść z krzesła."

W tym zdaniu zapewne widzisz związek przyczynowo-skutkowy oraz znaczenie użytego zaprzeczenia - nie oznacza ono, że przez cały czas nie mógł się podnieść, a wreszcie, wystarczająco pijany, wstał, ale coś wprost odwrotnego. Tak samo wygląda obecnie Twoje zdanie.

środa, czerwca 11, 2008 5:14:00 PM  
Blogger Porfiria said...

Mishimo, zafrapował mnie Twój komentarz. Muszę to przemyśleć.

czwartek, czerwca 12, 2008 10:20:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Życie osobiste masz udane ?? nie sądze, gdybyś miała uważam ze nie zajmowała byś sie takimi głupotami jak wyśmiewała sie z ludzkich błedów, wyposażenia wnętrz domu etc. ale musze przyznać ze niektóre sa naprawde zabawne i nie krzywdzące, ale fotki typu 2 plan - bałaganik itp. uważam ,że naprawde mogą kogoś urazić. Aha ! Tak jak mówiłem na początku ten blog i komentarze które powstają muszą wynikać z tego iż w dzieciństwie strasznie cie krytykowali i wyśmiewali. Przykro mi z tego powodu ale udać sie do psychologa to nic strasznego mamy 21 wiek.

sobota, sierpnia 02, 2008 2:19:00 AM  
Blogger Alladyna said...

http://allegro.pl/item1052086018_nowa_rozowa_mini_polysk_superrr.html
- aukcja z przesłaniem;)

wtorek, maja 25, 2010 10:23:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

http://www.allegro.pl/item1062129551_szafka_na_ubrania.html
szafeczki na ubrania

czwartek, czerwca 03, 2010 10:39:00 PM  
Blogger Misiowa Biżuteria said...

Forma "Nad zdjęciami pracuję do tego momentu, aż nie uznam, że są: dobre, wykadrowane, doświetlone i pokazują dokładnie to, co pokazywać mają" jest chyba jednak poprawna.

Polski język jest nielogiczny - ma na przykład podwójne zaprzeczenie: nie ufaj nikomu. Czyli że co - mam ufać każdemu? Wytknięta konstrukcja zdaniowa jest podobna. Przecież każdy mówi:
Będę się tego uczyć, dopóki tego nie zdam (czyli jak nie zdam, to się uczyć przestanę?)
Będę się odchudzała, aż się nie wcisnę w te spodnie
Będę to powtarzać, dopóki tego nie zapamiętam.

Nielogiczna konstrukcja, ale w takiej formie się jej używa.

poniedziałek, sierpnia 23, 2010 7:53:00 PM  
Blogger rigoletto said...

dziewczyno, jesteś cudna.

poniedziałek, września 06, 2010 6:28:00 PM  
Blogger pomarańcza said...

mam pytanie, jak można przesłać swoje odnalezione ''perełki''? Mam ich kilka. Ale nie widzę nigdzie opcji przesyłania. Ani adresu mailowego porfirii, ale może jestem ślepa proszę aaaby mnie ktoś oświecił. pozdrawiam serdecznie.
Pomarańcza

poniedziałek, listopada 08, 2010 9:28:00 AM  

Prześlij komentarz

<< Home